1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Wizyta u przyjaciół nad Bosforem

Szef niemieckiej dyplomacji jest zdeklarowanym przyjacielem Turcji. Ale nieśpieszno mu widzieć ją w Unii. Jak z tego wybrnie podczas oficjalnej wizyty?

Stambuł: w Unii czy nie?

Wizyta niemieckiego ministra spraw zagranicznych Guido Westerwellego w Turcji będzie wymagała od niego wielkiej delikatności. Podczas rozmów z szefem dyplomacji tureckiej Ahmetem Davutoglu, które rozpoczną się nieformalnie już podczas wtorkowej (27.07) kolacji, będzie musiał starać się, by nie powstało wrażenie, że jest on adwersarzem brytyjskiego premiera Davida Camerona, który parę godzin wcześniej w Ankarze występował jako "adwokat Turcji w zabiegach akcesyjnych do UE".

Niemieckie koła dyplomatyczne nie są zachwycone "występami" brytyjskiego premiera. Po cichu mówi się, że to, co zrobił, to wielki, ale pusty gest, który Camerona nic nie kosztuje. Niemcy pocieszają się także, że "my, z tureckiego punktu widzenia, już nawet ze względu na rozległe powiązania z Turcją, gramy w zupełnie innej lidze."

Z drugiej strony Westerwelle ma własne, podzielone w tej kwestii, koalicyjne zaplecze polityczne: chadeków z CDU/CSU; którzy są przeciwni przyjęciu Turcji do europejskiego grona i rodzimej partii FDP, która większościowo opowiada się za tym zamysłem.

Minister, a nie turysta

Guido Westerwelle (l) i Ahmet Davutoglu dobrze się znają

Podczas swej ostatniej wizyty w Turcji w styczniu br. Westerwelle opowiadał się za "negocjacjami z Turcją o otwartym wyniku" i odbierał protesty ze strony niemieckich chadeków na to oświadczenie jako podważanie jego autorytetu jako ministra spraw zagranicznych. Tak dalece, że musiał zaznaczyć, że "Nie przyjechał do Turcji jako turysta w szortach, tylko jako reprezentant niemieckiego rządu. I to, co mówię, liczy się" - zaznaczył.

Wsparła go wtedy sekretarz stanu w MSZ, Cornelia Pieper, która także teraz towarzyszy mu podczas wizyty. Potwierdziła ona teraz w Stambule, że Westerwelle "bardzo jasno wyraził swoje zdanie w imieniu rządu Niemiec w sprawie przyjęcia Turcji do UE".

W delegacji towarzyszącej szefowi niemieckiej dyplomacji znalazł się także rzecznik klubu parlamentarnego liberałów ds. integracji, wywodzący się z Turcji, Serkan Toeren. Przed odlotem do Stambułu stwierdził, że "jest optymistą, co do tego, że coraz więcej ludzi w Niemczech przekona się o tym, jak ważna jest Turcja dla niemieckich i europejskich interesów".

Śniadanie z widokiem na Bosfor

Most nad Bosforem

Aby tym razem nie dochodziło do żadnych dysonansów, i dlatego, że Westerwelle jest przekonany, że Turcja powinna bardziej zbliżyć się do Europy, na wizytę nad Bosforem przeznaczył nieco więcej czasu.

Z ministrem Davutoglu umówiony jest we wtorek na kolację. W środę obydwaj ministrowie chcą razem zjeść śniadanie, po czym udadzą się na przejażdżkę łodzią i zwiedzą jedno z muzeów. Kolejnym punktem programu będzie spotkanie niemieckiego gościa z premierem Recepem Tayyipem w Ankarze.

DPA / Małgorzata Matzke

red.odp.: Andrzej Pawlak

DW.DE

Więcej z tej kategorii